
Święta bez karpia to jak święta bez filmu „Kevin sam w domu”. 😉 Nie wyobrażam sobie żeby go nie było!
Karp jest nieodłącznym elementem na stole wigilijnym choć wiem, że wiele osób niechętnie go je, bo podobno nieprzyjemnie pachnie mułem.
Mistrzem w przygotowaniu tej ryby jest mój tata. Oprócz odpowiedniego doboru świeżej ryby ważny jest sposób na jej przygotowanie.
Ten przepis jest z nami od lat. Zapewniam, że jeśli zdecydujecie się na skorzystanie z naszego sposobu nie pożałujecie. A Ci, którzy do tej pory mieli opory przed zjedzeniem karpia na pewno się do niego przekonają. Wiem to, bo nawet żona, która nigdy nie była miłośniczką karpia pokochała go od pierwszego zjedzenia.
A tajemnicą tego przepisu jest zmiksowana cebula, czas marynowania i masło klarowane…
Potrzebujesz:
- 4 kawałki karpia (dzwonki)
- 1 cebula
- sól, pieprz
- masło klarowane
- 1 jajko
- 1 szklanka bułki tartej
Jak zrobić?
- Cebulę obierz z łupinki, przekrój na pół lub ćwiartki i zmiksuj na gładką masę przy pomocy blendera.
- Karpia natrzyj zmiksowaną cebulą, dopraw solą i pieprzem. Kawałki ryby włóż do pojemnika z pokrywką i odstaw do lodówki na 24h.
- Po tym czasie wyciągnij rybę i dokładnie oczyść z cebuli. Jajko roztrzep widelcem w głębokim talerzu, a bułkę przesyp na płaski talerz. Obtocz bardzo dokładnie każdy kawałek karpia w jajku i w bułce.
- Na patelni rozgrzej masło klarowane i smaż na nim karpia z każdej strony, aż do uzyskania brązowego koloru. Karp wyśmienicie smakuje zarówno na ciepło jak i zimno.