
Zgodzicie się ze mną, że śledzik na święta to kolejny rarytas, bez którego stół nie może się obejść? U nas jest zawsze. Choćby jeden rodzaj. 😉
W tym roku jest nam szczególnie miło, że na naszym stole świątecznym pojawi się śledzik według sposobu zaproponowanego przez jednego z uczestników naszej Facebook’owej zabawy.
Śledzika w oleju z czarnuszką już skosztowaliśmy i potwierdzamy, że jest to wyśmienity sposób, który będziemy polecać.
Ilość porcji: słoik o pojemności 1 litra
Potrzebujesz:
- 6 średniej wielkości płatów śledziowych lub 2 opakowania śledzi a’la Matjas w oleju
- 2 cebule średniej wielkości
- 2 łyżeczki czarnuszki
- świeżo mielony pieprz
- 1/3 szklanki oliwy z oliwek (zamiennie na olej lniany)
- 2/3 szklanki oleju roślinnego
- mleko do zalania śledzi
Jak zrobić?
- Jeśli wykorzystujesz śledzie a’la Matjas odsącz z nich nadmiar oleju i przełóż do miski. Następnie, jeśli są za słone zalej mlekiem i odstaw na 2 godziny.
- Jeśli wykorzystujesz płaty śledziowe, przełóż porcje do miski i od razu zalej mlekiem aby pozbyć się nadmiaru soli. Odstaw także na 2 godziny.
- Cebulę pokrój w drobną kostkę.
- Zmieszaj ze sobą oliwę z oliwek, olej roślinny, dodaj świeżo mielony pieprz i czarnuszkę. Całość dokładnie wymieszaj.
- Po upływie 2 godzin odlej mleko i osusz przy pomocy ręcznika papierowego kawałki śledzia. Pokrój na mniejsze kawałki.
- Słoik litrowy wypełniaj kolejno warstwa śledzia, warstwa cebuli, 2-3 łyżki przygotowanej zalewy z oleju i czarnuszki. Powtarzaj kroki do wypełnienia słoika. Słoik zakręć i odstaw do lodówki.
- Śledzie na drugi dzień już są gotowe. Jednak, im dłużej poleżą w słoiku tym bardziej przejdą intensywnością czarnuszki.