
Paprykarz. Zmora dzieciństwa czy raczej miłe wspomnienie?
Mnie kojarzy się głównie z biwakami, na które jeździłam. Paprykarz to była pozycja obowiązkowa.
Pamiętam, że nie byłam ich wielką fanką. A dziś chętnie przygotowałam własny.
Mój typ to paprykarz z rybą parowaną. Marek wybrał rybę wędzoną. Obie wersje wyśmienite.
Ilość porcji: 4-6
Potrzebujesz:
- 250g mintaja
- 100g ryżu białego
- 1 marchew
- 1 cebula
- 1 łyżka papryki czerwonej
- 1 łyżeczka czarnego pieprzu mielonego
- 1 łyżeczka wędzonej papryki
- 1 łyżeczka soli
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki
- 1 łyżka oleju kokosowego
- 3 łyżki przecieru pomidorowego
- 70ml soku pomidorowego
Jak zrobić?
- Ryż ugotuj zgodnie z zaleceniami na opakowaniu. Odstaw do ostygnięcia.
- Rybę przygotuj na parze. Jak będzie gotowa odstaw do ostygnięcia.
- Marchew obierz i zetrzyj na tarce o grubych oczkach.
- Cebulę po obraniu z łupinki pokrój w mała kostkę.
- Na głębokiej patelni rozgrzej olej kokosowy i zeszklij na nim cebulę. Następnie dodaj startą marchewkę i smaż jeszcze przez kilka minut od czasu do czasu mieszając.
- Do smażących się warzyw dodaj przecier pomidorowy, Całość wymieszaj, podsmażaj 2 minuty, a po tym czasie wlej sok pomidorowy. Zmniejsz płomień pod patelnią. Smaż od czasu do czasu mieszając, aż całość zgęstnieje. Wyłącz gaz i wystudź.
- Do miski wrzuć rybę i rozdrobnij ją przy użyciu widelca. Dodaj ryż.
- Następnie dodaj wystudzone warzywa, przyprawy i dokładnie wymieszaj.