
Smalec. Podobno można go zrobić nawet z fasoli. Jeszcze nie próbowałam tego sposobu, jestem jednak jego bardzo ciekawa, więc pewnie kiedyś i taki pojawi się u nas. 😉
Tymczasem, mamy słoik smalczyku ze słoninki. Zwykły, najprostszy do zrobienia, ale jaki smaczny. 😉
Pamiętajcie! To, co sami sobie zrobimy jest zawsze najlepsze. 😉
Ilość porcji: słoik około 0,7 litra
Potrzebujesz:
- 0,5kg słoniny bez skóry
- 2 średniej wielkości cebule
- 4 ząbki czosnku
- łyżeczka soli
- łyżeczka pieprzu (opcjonalnie)
Jak zrobić?
- Słoninę pokrój w jednocentymetrową kostkę. Przełóż na patelnię lub garnek o grubym dnie i top na wolnym ogniu.
- Cebulę obierz z łupinki, pokrój w małą kostkę. Czosnek także obierz i drobno posiekaj.
- Gdy słonina już całkiem się roztopi i pojawią się rumiane skwarki dodaj cebulę i czosnek. Dopraw solą i pieprzem. Zamieszaj składniki. Podsmażaj na małym ogniu, ciągle mieszając, tak długo, aż cebula będzie miękka ale nie rozgotowana.
- Przygotowany smalec przelej ostrożnie do słoika lub naczynia glinianego i odstaw do stężenia.
- Najlepiej smakuje z pieczywem i dodatkiem ogórka kiszonego.