
Tłusty czwartek prawie za pasem. Już ślinka cieknie na samą myśl o pączkach wypełnionych różnorodnym nadzieniem, oponkach, czy faworkach.
Pamiętam, że w czasach mojego dziecińska faworki robiły największą furorę. Pojawiały się w czasie karnawału i tłusty czwartek. Tradycyjnie smażone na smalcu i nie mogło być inaczej.
W czasach dorosłości, w tym roku także stawiamy na faworki. Może niekoniecznie tak tłuste bo pieczone w piekarniku ale tak samo pyszne.
Ilość porcji: 30-35 sztuk
Potrzebujesz:
- 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
- 100g masła
- 1 płaska łyżeczka soli
- 200g śmietany 12%
- cukier puder do obsypania faworków
Jak zrobić?
- Przesiej do miski mąkę. Wsyp sól. Dodaj pokrojone w małe kostki masło i śmietanę. Składniki wymieszaj dłonią lub przy pomocy miksera z końcówkami typu hak.
- Ugniecione ciasto włóż do lodówki na 10-15 minut aby się schłodziło.
- Następnie rozwałkuj ciasto na stolnicy na dość cienki placek i pokrój na paski o szerokości około 2 cm i długości około 10 cm.
- Natnij środek każdego paska i przełóż przez naciętą dziurkę jeden koniec na drugą stronę. Ciasto powinno się skręcić po środku.
- Wyłóż blachę papierem do pieczenia i ułóż na niej przygotowane faworki.
- Rozgrzej piekarnik do 180 stopni Celsjusza. Wstaw blachę z faworkami do piekarnika i ustaw termoobieg. Piecz 10-16 minut do zrumienienia się każdego ciastka.
- Po upieczeniu wyłóż na talerz do ostygnięcia. Przed podaniem obsyp cukrem pudrem.