Lubię zakupy żywieniowe. Pomimo, iż zawsze robimy je z listą, często zdarza się, że jakaś ciekawostka wpada do naszego koszyka z poza listy 😉 Tak było i tym razem, gdy w moje ręce wpadł makaron spaghetti. Czarny. Barwiony atramentem z kałamarnicy. Od razu w myślach przeniosłem się do smaków Dalmacji i już w głowie miałem…