„Nie Pieprz Tyle” w podróży

Kwaśnica w chlebie podana w restauracji „Kącik Zbójnicki”

W poszukiwaniu śniegu i dobrego, regionalnego jedzenia.

To był spontaniczny wyjazd w góry żeby oderwać się od codzienności. Droga powiodła nas do Wisły. Pogoda, pomimo prognoz nam dopisała. Dzięki temu mogliśmy zwiedzić najpopularniejsze miejsca zaczynając od Skoczni im. Adama Małysza, kończąc na Rezydencji Prezydenta RP.

Po rekonesansie w internecie, rekomendowanych miejsc z regionalnym jedzeniem udaliśmy się do restauracji pod nazwą „Kącik Zbójnicki”. Od razu zauważyliśmy, że miejsce jest bardzo oblegane i lepiej zarezerwować sobie wcześniej stolik. Wystrój nawiązuje do regionu. To, co zwłaszcza zwróciło naszą uwagę, to fakt, że restauracja przygotowuje swoje dania wyłącznie ze świeżych produktów, dlatego czas oczekiwania na posiłek jest dość długi ale wart poświęcenia tego czasu. Karta dań jest dość mała jednak każdy znajdzie coś dla siebie. Restauracja oferuje także specjalne menu dla dzieci. Obsługa wykazywała się doświadczeniem i profesjonalizmem. Dania, które wybraliśmy zdecydowanie połechtały nasze podniebienia i spełniły wszelkie oczekiwania.

Jeśli wybierzecie się w podróż do Wisły i będziecie chcieli dobrze zjeść to zdecydowanie polecamy „Kącik Zbójnicki”.

Skocznia im. Adama Małysza. Widok na rozbieg i zeskok.
Czekadełko w „Kąciku Zbójnickim”.
Pieczeń z jelenia.
Amfiteatr. Wisła Centrum.
Rynek w Wiśle.
Kościół Ewangelicko-Augsburski.
Rzeka Wisła.
Rzeka Wisła.
Rzeka Wisła nocą.
Rzeka Wisła nocą.
Deptak w centrum Wisły nocą.
Wisła Centrum.
Widok na Amfiteatr w Wiśle nocą.
„Kącik Zbójnicki”.
Kompleks małych skoczni w Wiśle.
Galeria trofeów Adama Małysza.
Kryształowe Kule w galerii trofeów Adama Małysza.
Rezydencja Prezydenta RP w Wiśle.
Karta menu w „Kąciku Zbójnickim”.
Stek z karczku.
Jadło Zbója.

Dodaj komentarz